To, co tu wygenerujesz, możesz sprzedać. Większość generatorów na to nie pozwala

Autor: The Fellowi Team · · 6 min czytania

Ręce profesjonalisty pracują na laptopie, którego ekran pokazuje siatkę zdjęć, a na jasnym biurku przy oknie leży umowa, długopis i filiżanka kawy.

Przeczytaj regulaminy kilku generatorów obrazów, a znajdziesz ten sam akapit w różnych kostiumach: darmowy plan tylko do użytku osobistego, licencja komercyjna sprzedawana osobno, obowiązek oznaczania, udział w przychodach powyżej progu.

U nas brzmi to tak:

Nie rościmy sobie praw do tego, co wygenerujesz w studiu lub przez API, i nie ograniczamy wykorzystania komercyjnego: możesz to sprzedać, umieścić na produkcie, wykorzystać w pracy dla klienta lub opublikować. Nie bierzemy udziału i nie wymagamy wzmianki.

To cała klauzula. Leży w regulaminie, a nie na stronie sprzedażowej - i tam właśnie przeleżała, podczas gdy wszyscy zakładali odwrotnie.

Co to znaczy na fakturze

Za generowanie płacisz raz, monetami, w cenie ze strony produktu. Nie ma drugiej płatności, gdy obraz zacznie zarabiać. Freelancer wystawiający klientowi rachunek za koncepty nic nam nie jest winien, a sklep wstawiający wygenerowane tło do karty produktu nie potrzebuje klucza licencyjnego.

Nie ma też linijki z oznaczeniem: nie musisz nigdzie pisać „wygenerowano w Fellowi”.

Trzy rzeczy, których to nie znaczy

Liberalna licencja to nie gwarancja, a firma, która miesza jedno z drugim, zostawia cię na lodzie.

Po pierwsze: nie gwarantujemy, że prawa autorskie należą do ciebie. Nie rościmy sobie niczego, ale to nie to samo, co przekazanie czegoś. W kilku krajach dzieło czysto maszynowe może w ogóle nie podlegać ochronie. Szerzej w tekście do kogo należą obrazy AI.

Po drugie: nie ma wyłączności. Inny użytkownik z podobnym poleceniem może otrzymać istotnie podobny wynik.

Po trzecie: twarz realnej osoby nie jest twoja.Jeśli wgrywasz cudze zdjęcie jako referencję, potrzebujesz zgody i praw. „My to wygenerowaliśmy” nie jest zgodą modela.

Dla kogo to naprawdę coś zmienia

Kto robi obrazy dla siebie, ograniczenia nawet nie zauważył. Zmienia się dla tych, którzy musieli sprawdzać: freelancera z konceptami w prezentacji, małego sklepu bez budżetu na sesję co sezon, studia, które chciało przetestować narzędzie bez rozmowy z zakupami o progach licencji.

Wtedy kolejne pytania to koszt przy większej skali (pakiety monet mają progi dla zespołu) i automatyzacja, od której jest publiczne API.

Dotyczy to obu produktów: Fellowi Images dla obrazów i Fellowi Video dla klipów - licencja jest ta sama.

Sprawdź to sam

Ciepła, prywatna towarzyszka AI: 7 dni za darmo i 30 wiadomości, bez karty.

Ceny i limity

Czytaj dalej