Ile mnie to naprawdę kosztuje, z rachunkami
Autor: The Fellowi Team · · 7 min czytania

Cennik powie ci, że obraz standardowy kosztuje 40 monet, a 500 monet kosztuje 2,99 euro. Oba zdania są prawdziwe i żadne nie odpowiada na pytanie, które ludzie naprawdę mają: ile kosztuje dojście do obrazu, który pokazałbyś komuś.
Oto więc liczby z drugiej strony, z policzonymi zmarnowanymi próbami, bo zmarnowane próby są właściwą ceną.
Cena z metki
- Obraz standardowy: 40 monet. Wysoka jakość: 60.
- Najmniejszy pakiet: 500 monet za 2,99 euro, czyli około 12 obrazów standardowych.
- Około 24 centy za obraz standardowy, 36 przy wysokiej jakości.
- Nowe konta startują z 40 monetami, czyli dokładnie jednym darmowym obrazem.
- Nieudane generowania są zwracane automatycznie.
Ostatnia linijka znaczy więcej, niż wygląda. Oznacza, że kosztem eksperymentu nie są monety, tylko czekanie. Eksperymenty, które mogą się nie udać, są darmowe; kosztują cię pewne siebie próby, które wracają technicznie poprawne i twórczo bezużyteczne.
Prawdziwa cena: prób na jeden zachowany obraz
Na początku mój współczynnik był fatalny. Dziesięć albo dwanaście obrazów, żeby jeden mi się spodobał, czyli około 1,90 euro za sztukę, i nawet nie uczyłem się z tych dziesięciu, bo za każdym razem przepisywałem cały prompt.
Kiedy nawyk zmienił się na jedną zmianę na próbę, ustabilizowało się to na trzech, czterech. Powiedzmy 50 do 65 centów za obraz, którego naprawdę użyję. Przy trudnym temacie z dłońmi albo konkretną pozą to wciąż sześć albo osiem, a bywały dni, kiedy jeden uparty pomysł zjadł cały pakiet.
Ciekawe jest to, że poprawa nie miała nic wspólnego z tym, że stałem się lepszy w pisaniu promptów w jakimś artystycznym sensie. Chodziło wyłącznie o to, żeby każda próba niosła informację. Trzy próby, z których każda izoluje jedną zmienną, uczą więcej i kosztują mniej niż dwanaście, w których zmienia się wszystko.
Gdzie traciłem pieniądze, nie zauważając
Generowanie w wysokiej jakości, gdy jeszcze szukałem. To dopłata 50% do każdej próby na etapie, na którym większość prób ląduje w koszu. Wysoka jakość renderuje większe, a nie lepiej skomponowane. Teraz wszystko szkicuję w standardzie i puszczam finał w wysokiej tylko wtedy, gdy liczy się rozmiar, a dla wszystkiego, co żyje na ekranie, zwykle się nie liczy. Pełne porównanie jest we wpisie o jakości i formatach.
Gonienie złego pomysłu. Niektóre koncepcje są po prostu trudne, a po czwartej próbie już nie iterujesz, tylko liczysz na cud. Najtańsza rzecz, jakiej się nauczyłem, to porzucić prompt i wrócić do niego, gdy już wiem, co właściwie było nie tak.
Niepobieranie plików. Wygenerowane pliki są trzymane trzydzieści dni, potem bajty są niszczone. Wygenerowałem od nowa obraz, który już zrobiłem i już opłaciłem, po prostu dlatego, że go nie zapisałem. Głupszego sposobu na wydawanie monet nie ma.
Wideo to inny rząd wielkości
To zaskakuje, więc powiem wprost: czterosekundowy klip w 720p na modelu turbo kosztuje 500 monet. To cały pakiet startowy, w cztery sekundy.
Powód jest prosty: wideo liczy się za sekundę renderu, a każda sekunda to bardzo dużo klatek. Skaluje się dokładnie tak, jak się obawiasz:
- 4 sekundy, 720p, turbo: 500 monet
- 4 sekundy, 720p, model pełny: 900 monet
- 10 sekund, 1080p, turbo: 1500 monet
- 4 sekundy, 4K, model pełny: 4400 monet
- 30 sekund, 4K, model pełny: 33 000 monet
Dlatego rada dla wideo jest ostrzejsza niż dla obrazów. Ustaw ruch i kadrowanie na czterosekundowym klipie turbo, a na długość albo rozdzielczość zdecyduj się raz, na końcu. Dźwięk i tak jest darmowy i w ogóle nie wchodzi do rachunku, co opisuje wpis o generowanym dźwięku.
Co bym zabudżetował
Jeśli próbujesz: pakiet za 2,99 euro naprawdę wystarcza, by sprawdzić, czy cię to bawi, pod warunkiem że wydasz go na dwanaście świadomych prób, a nie dwanaście życzeń. Jeśli pracujesz nad czymś konkretnym, licz na kilka euro za zestaw obrazów, z których będziesz zadowolony, i spodziewaj się, że pozycją, która zaskoczy, będzie wideo.
I drobiazg, który zmienia arytmetykę bardziej niż cała reszta: monety nie wygasają. Nie ma miesięcznego resetu karzącego za spokojne dwa tygodnie, więc kupienie małego pakietu i wydawanie go powoli kosztuje na obraz dokładnie tyle samo co kupienie dużego.
Ceny i pakiety są w samym studiu, a pełny katalog we wpisie o monetach. Czego żadne z nich nie powie, to twoja liczba prób na jeden zachowany obraz, a to ona decyduje, ile to naprawdę kosztuje.